Witajcie! Interesujecie się mitologią Grecką lub Rzymską, lubicie szybką akcję i romantyczne sytuację? Jeśli tak to ten blog jest dla was. Mam nadzieję, że wam się spodoba i będziecie komentować. Pozdrawiam i życzę miłego czytania.
Yay! Melete, w wakacje możesz oczekiwać moich komentarzy pod wszystkimi rozdziałami. ^^ Składam uroczystą deklarację czytania i reklamuję link (za twoim pozwoleniem) na stronie: z-obozu-herosow.blogspot.com A więc... ~ Czytam to Tak, tak wygląda mniej więcej moja deklaracja.
Hoho! Nawet nie wiesz ile dla mnie znaczą twoje słowa! Dziękuję Ci od razu za spędzony w przyszłości czas na moim blogu. Mogę mieć tylko nadzieję, że się nie zawiedziesz. I oczywiście, że zgadzam się na reklamowanie mojego bloga! Będę przeszczęśliwa. I jeśli pozwolisz odwdzięczę się tym samym a mianowicie zareklamuję Was blog: z-obozu-herosow.blogspot.com . Kłaniam się Tobie autorko, z którą nie mogę się mierzyć ;) i do zobaczenia wkrótce. xxx Melete
1. Czemu musisz być taki idealny?! -No chyba nie...- Ruszyłam za Amy w kierunku klasy- Nie mów tylko, że Katy nie może... Spojrzała na mnie i pokiwała głową. No nie! Cały miesiąc czekałam na ten nocny maraton. To nie fair. Trzeba pogadać z jej rodzicami. Może coś poradzimy? Kiedy weszliśmy do klasy usiadłyśmy obok Katy i walnęłyśmy prostu z mostu. -Musisz z nami iść!- Powiedziała Amy- Tak długo na to czekałaś. To ty wpadłaś na ten pomysł! Spojrzała na nas i zobaczyłam, że zaszkliły się jej oczy. Dotarło do mnie, że ona jest blisko łez... -Dobra Amy-położyłam dłoń na ramieniu koleżanki- Załatwimy to na przerwie. Okej?-Pokiwała z niechęcią- A jeśli chodzi o to Katy to wiesz zawsze... -ELPIDA BRIGHT!- Podskoczyłam na dźwięk mojego imienia. Odwróciłam się od razu i zobaczyłam wściekłą minę pana "Mrocznego”. Tak naprawdę to się tak nie nazywa, ale wszyscy uczniowie tak go przezywają. Prawdopodobnie nawet sami nauczyciele się go boją. Spojrzałam na niego i się uśmiec...
Nie mam, szczerzę się przyznam pomysłu a tym bardziej chęci do tego bloga. Może kiedy będę znajdywać wenę to coś podeśle, ale aż do odwołania ten blog jest w zawieszeniu. Przepraszam osoby, które czytają tego bloga, ale zapraszam na bloga, na którym aktualnie piszę ;) http://bo-zycie-to-nie-basn.blogspot.com/ Całuski, Melete
Moja nadzieja równie szybko znika, jak się pojawia. Julian macha ręką i wszystkie strzały lecą w moją stronę. Robię unik i sprawnie ich unikam. Klnę pod nosem. Biegnę do Rose. Czuję podmuch powietrza za sobą. Odwracam się w chwili kiedy Pegaz rozprostowuję swoje skrzydła i staje dęba. Ratuje mnie! Zwracam się do Rose. -Rose! Obudź się! Już!- otwiera jedno oko. Uśmiecham się. Żyję. Chcę jej pomóc kiedy słyszę za sobą krzyk. Odwracam się. Jedna z łowczyń leży martwa na ziemi. Nie żyję przeze mnie… -Nie!- krzyczę. Zbiera się we mnie olbrzymi gniew. Jak on śmiał. Jak ja mogłam się tak łatwo nabrać… Patrzę na Rose a ona tylko kiwa głową. Przegryzam wargę. Chwytam pewniej sztylet i biegnę w kierunku Juliana. Omijam Artemidę. -Wracaj idiotko!- krzyczy. Nikogo nie będę już słuchała. Nie dziś. Zamachnęłam się i tnę w bok. Robi unik. Nie przejmuję się tym. Tnę jak szalona. Z lewej. Z prawej. Góra. Dół. I tak ciągle. Ignoruję ból w ręce. Nikogo już nie skrzywdzi. Nie mnie. Już nigdy. Obrac...
Yay!
OdpowiedzUsuńMelete, w wakacje możesz oczekiwać moich komentarzy pod wszystkimi rozdziałami. ^^ Składam uroczystą deklarację czytania i reklamuję link (za twoim pozwoleniem) na stronie: z-obozu-herosow.blogspot.com
A więc...
~ Czytam to
Tak, tak wygląda mniej więcej moja deklaracja.
Chylę tiary, 'cna autorko,
- Hoho
Hoho!
OdpowiedzUsuńNawet nie wiesz ile dla mnie znaczą twoje słowa! Dziękuję Ci od razu za spędzony w przyszłości czas na moim blogu. Mogę mieć tylko nadzieję, że się nie zawiedziesz.
I oczywiście, że zgadzam się na reklamowanie mojego bloga! Będę przeszczęśliwa. I jeśli pozwolisz odwdzięczę się tym samym a mianowicie zareklamuję Was blog: z-obozu-herosow.blogspot.com .
Kłaniam się Tobie autorko, z którą nie mogę się mierzyć ;) i do zobaczenia wkrótce.
xxx Melete